środa, 04 lipiec 2012 19:16

Dzień 2 - co polecamy?

Luxtorpeda, fot. Kacper Gunia Luxtorpeda, fot. Kacper Gunia

Wybieranie najciekawszych wydarzeń ze slotowego programu nie jest łatwym zajęciem. Na środę (11 lipca) proponujemy: spotkanie z Krzysztofem Zanussim i jego film, następnie Hotel Rwanda, oraz  Luxtorpedę na dużej scenie, oraz duet: Grzech Piotrowski i Paweł Bzim Zarecki na doświadczalnej. Oczywiście spodziewamy  się, że wasze wybory będą równie ciekawe.

 Spotkanie z Krzysztofem Zanussim godz. 13:00, wozownia.

Ceniony reżyser, scenarzysta i wykładowca, którego nikomu nie trzeba przedstawiać. Zapraszamy na wykład Krzysztofa Zanussiego, a po nim sesję pytań i odpowiedzi.

Krzysztof Zanussi © PanARMENIAN Photo/ Vahan Stepanyan

Hotel Rwanda w kinie inicjatyw społecznych o 18:00.

Fabularyzowana opowieść o ludobójstwie w Rwandzie z połowy lat 90-tych. Film przez zachodnich krytyków często porównywany do głośnej "Listy Schindlera" Stevena Spielberga.

Luxtorpeda - 23:00, duża scena.

Nowa płyta, cięższy i ostrzejszy materiał przećwiczony w trakcie dziesiątek koncertów, publiczność, która zna teksty na pamięć. To będzie bardzo dobry koncert.

Grzech Piotrowski i Paweł Bzim ZareckiScena Doświadczalna, 0:30

Grzech Piotrowski i Paweł Bzim Zarecki to jedne z ciekawszych indywidualności w polskim świecie muzycznym. Współpracują od wielu lat na wielu muzycznych płaszczyznach. Grzech Piotrowski to postać, którą trudno zamknąć w konkretne ramy, bo jest równocześnie saxofonistą , producentem i wydawcą. Twórca World Orchestra, projektu, w którym korzenie muzyki świata zderzają się z jazzem, impresjonizmem i muzyką filmową. Paweł Zarecki – kolejny raz powraca na naszą scenę - zawsze w nowym składzie. Pianista, kompozytor, aranżer, uznany producent i wizjoner. Stale współpracuje z czołówką polskiej sceny jazzowej i rozrywkowej, m.in. z Mietkiem Szcześniakiem, Anną Marią Jopek.

Życie jako śmiertelna choroba przenoszona drogą płciową

w slotowym kinie o 00:30. Trudno jest mówić o sprawach ostatecznych tak, aby uniknąć łatwego moralizatorstwa i trywialności. Zanussiemu udała się ta sztuka.

zycie jako